Zawiasy a stara skrzynia

Moja babcia mieszka w bardzo wiekowym domu, który odziedziczyła po swoich rodzicach. Tam mieszkała z dziadkiem, moją mamą i wujkiem, ale odkąd dziadek zmarł, a jej dzieci pozakładały własne rodziny mieszkała w nim sama. Staraliśmy się jak mogliśmy, żeby jej pomagać.

Zardzewiałe zawiasy w starej skrzyni

zawiasyBabcia nie chciała sprzedawać domu tylko zostawić go komuś z rodziny, więc potrzebne były częste remonty. Raz kupiliśmy łączniki budowlane, żeby naprawić starą huśtawkę ogrodową, na której wszyscy lubimy przesiadywać. Innym razem odmalowaliśmy jej wszystkie pokoje, w jednym pokoju tez cyklinowaliśmy parkiet, bo parkiet był bardzo ładny i solidny, ale wymagał odnowienia. Ostatnio wymieniliśmy także stare zasuwy w drzwiach, bo tamte już były całkowicie zardzewiałe i nie nadawały się do niczego, na pewno nie spełniały swojej funkcji. W zeszłym tygodniu zabraliśmy się za sprzątanie strychu. Omijaliśmy go szerokim łukiem, bo wiedzieliśmy, ze od lat nikt tam nie wchodził i an pewno panuje tam ogromny bałagan. Najpierw puściłam tam swojego brata, żeby otworzył właz na górę i obmiótł wszystkie pajęczyny, a wtedy ja zeszłam tam z miotła i ścierkami, żebyśmy najpierw trochę tam uprzątnęli, bo kurz był wszędzie. Potem zabraliśmy się za przeglądanie rzeczy, Wtedy odkryliśmy starą skrzynię. Jej zawiasy były tak zardzewiałe, że się niemal rozpadły. W środku znaleźliśmy mnóstwo zdjęć babci i dziadka z czasów młodości, różne pamiątki rodzinne, kartki pocztowe.

Od razu odłożyliśmy je na bok, a potem zanieśliśmy do babci, która opowiadała nam historie z nimi związane. To było dobre spotkanie.