W Gdyni znajdziemy dobrego wodzireja

W ubiegłym tygodniu byłam na weselu u kuzyna w Gdyni. Zorganizowali ślub w plenerze nad morzem. Bawiliśmy się w hotelu na obrzeżach miasta. Dookoła lasy i szum pobliskiego morza. Zabawa była świetna, a czuwał nad nią wodzirej. Ależ ten facet miał gadane!

Dobrzy wodzireje w Gdyni są w cenie

dobry wodzirej z GdyniImprezę weselną prowadził dobry wodzirej z Gdyni. Zachęcał gości do zabawy, opowiadał żarty i zapowiadał muzykę, którą grał zespół. Można było poprosić o piosenki z dedykacją. Kuzyn z młodą żoną byli rozchwytywani podczas tańca. Wodzirej miał w zanadrzu kilka sprawdzonych weselnych zabaw. Zaproponował również konkurs karaoke i „taniec z gwiazdami”.  Ta zabawa bardzo spodobała się mojemu tacie, który mógł zaprezentować wszystkim swoje popisy taneczne. Mama była tym zażenowana, ale mnie bardzo się podobało. Później zaserwowano tort. Piętrowy, przepiękny, z cukrowymi figurkami z „Gwiezdnych Wojen”, których fanem jest kuzyn. Bawiliśmy się do białego rana, a wodzirej wciąż opowiadał nowe żarty i proponował atrakcje. Nie brakło mu pomysł na rozkręcenie coraz bardziej zmęczonych gości. Młodsi goście towarzyszyli parze młodej do białego rana. Starszy wcześniej się zmęczyli i udali się do swoich pokoi. Pokoje były bardzo przytulne. Każdy miał do dyspozycji własną łazienkę. Następnego dnia nie było poprawin tylko uroczysty obiad. Myślę, że to dobrze, bo już nie miałam siły na dalszą zabawę. Pomysł na dzień odpoczynku po weselnej zabawie był dobry. Przed obiadem mogliśmy korzystać z pobliskiej plaży i uroków słonecznego dnia.

Wesele kuzyna zostanie na długo w mojej pamięci. Rodzice trochę marudzili, że nie było ślubu kościelnego. Mnie to nie przeszkadzało. Jeśli taka była wola kuzyna i jego narzeczonej nie powinniśmy ich krytykować. To w końcu było ich wesele.