Rocznica związku małżeńskiego i wyjazd do winnicy

 

Wraz z żoną w tym roku obchodziliśmy dziesiątą rocznicę ślubu. Chcieliśmy jakoś uczcić tą pamiętną datę. Na początku pojawiło się sporo nowych propozycji. Żona chciała zorganizować obiad dla całej rodziny. Jednak uznaliśmy, że to zbyt trywialne i lepiej wybrać coś co doda nam więcej energii.

Znaleźliśmy wypoczynek w pewnej winnicy

wypoczynek w winnicyDla mnie rodzinne uroczystości nie były idealną formą wspólnego spędzania czasu. Zawsze szukałem czegoś na wewnątrz. Pewnego dnia przeglądając strony internetowe zauważyłem, że pewna placówka zorganizowała wyjazd dla par. Miał być to dwu dniowy wypoczynek w winnicy. Tak na prawdę nigdy wcześniej nie byłem na czymś takim. To właśnie mnie najbardziej zainteresowało. Program okazał się bardzo ciekawy. Podobno miejscem noclegu był domowy hotel prowadzony przez właścicieli sporej winnicy. W ofercie znalazło się wspólne ognisko, przejazd bryczką przez tereny winnicy, degustacja win oraz domowych potraw, wieczorne seanse filmowe. Po pokazaniu tego żonie okazało się, że również poszłaby właśnie w tym kierunku. Wiedziała, że to coś w sam raz dla nas. Mieliśmy ostatnio dużo pracy i mało czasu dla siebie. Jednak ten wyjazd miał być tylko czystą formą wypoczynku. Moja żona była fanką wina i znała się na jego rodzajach. To oczywiście był dla niej dodatkowy atut tego wyjazdu. Pracowała jako kucharka i często wykorzystywała wyroby tego rodzaju w swoich przepisach. Uznałem, że to może pokazać jej jeszcze większe możliwości wykorzystywania wina. Po dokonaniu rezerwacji musieliśmy tylko poczekać na ustalenie dalszych formalności.

Liczyła się wpłata oraz wybrane przez nas standardy, które miały być oczywiście jak najwyższe. Nasz wspólny wypoczynek w winnicy miał być dla nas czymś nowym. Tak na prawdę nie mogliśmy doczekać się wspólnego wyjazdu.