Pracuję w salonie jako dobra kosmetyczka w Poznaniu

Od zawsze interesowała mnie praca w charakterze kosmetyczki. W tym celu ukończyłam specjalne technikum i zdałam maturę. Zawsze byłam wzorową uczennica i egzaminy zawodowe nie były dla mnie żadnym problemem. Po odebraniu świadectwa dojrzałości udałam się do urzędu pracy.

Ja, dobra kosmetyczka w Poznaniu

dobra kosmetyczka w PoznaniuTam znaleźli dla mnie etat. Salon kosmetyczny w Poznaniu okazał się moim pierwszym miejscem pracy. Na początku bardzo się denerwowałam. Na szczęście bardzo miłe panie pomogły mi się zaaklimatyzować. To było dla mnie coś cennego. Warto mieć osoby, które we wszystko cię wdrożą. Na samym początku wykonywałam najgorsze czynności. Utrzymywałam czystość, podawałam rzeczy i przyglądałam się zabiegom. Po raz pierwszy pozwolono mi asystować po miesiącu. Jako dobra kosmetyczka w Poznaniu starałam się. Była to mezoterapia igłowa. Naszą pacjentką była starsza pani, która za wszelką cenę chciała odzyskać utraconą młodość. Tam się sprawdziłam. Szybko zauważono, że jestem dobrym obserwatorem i potrafię wyciągać wnioski. Z czasem to ja sama wykonywałam bardzo drobne czynności. Manicure hybrydowy miałam opanowany do perfekcji. Wykonywałam go każdego dnia o kilka razy. To bardzo dużo mnie nauczyło. Dzięki temu zdobyłam cenne doświadczenie. Mogłam też zapisywać nasze klientki na zabiegi laserowe. Tam był zawsze napięty termin. Kobiety musiały dzwonić z miesięcznym uprzedzeniem. Na szczęście nasze metody były bardzo bezpieczne i nie wymagały dużego wysiłku. Nawet często nie odczuwano żadnego bólu.

Rzadkością był u nas makijaż permanentny. Bardzo mało kobiet decydowało się na coś takiego. Jednak od czasu do czasu się ktoś zdarzał. Nie trzeba było się nawet na to szczególnie zapisywać z uprzedzeniem. To mnie zawsze zaskakiwało. Zawsze wydawało mi się, że jest to bardzo popularne w Poznaniu.