Nocleg w hotelu, gdzie była piękna sala weselna

Ostatnio dużo podróżuję z moim bratem. Stwierdziliśmy, że chcemy poznać kilka większych miast w naszym państwie – takich, na które nigdy nie starczyło nam czasu. Jest wielu takich autostopowych podróżników, jak my. Zwykle umawiają się na jakieś wieczorne imprezy integracyjne w dużych miastach.

Na salach weselnych tańczyło mnóstwo ludzi

sala weselnaPostanowiliśmy dołączyć do takiej imprezy, ale wcześniej trzeba znaleźć jakiś hotel. Wpisaliśmy w wyszukiwarce internetowej hasło „hotele w Bydgoszczy”, ale pojawiło się zbyt dużo reklam, które wcale nie proponowały tego, czego szukaliśmy. Poszukaliśmy jeszcze raz, tym razem stosując frazę „noclegi w Bydgoszczy”. Okazało się, że znaleźliśmy mały, skromny hostel w centrum miasta, który wyróżniał się tym, że za niską cenę można było wyspać się w porządnych warunkach. Wzięliśmy dwuosobowy pokój z własną łazienką, jednak z osobnymi łóżkami. Mieliśmy szczęście, że taki był, bo zazwyczaj w podobnych pokojach jest tylko wielkie łoże małżeńskie. Oboje czulibyśmy się dziwnie w takich warunkach. Jadąc do hostelu widzieliśmy dwie sale weselne Bydgoszcz, każda była wypełniona po brzegi tańczącymi ludźmi. Takie uroki sobotniego wieczoru – większość ludzi bawi się w swoim gronie. My postanowiliśmy spotkać się z autostopowiczami, z którymi umówiliśmy się przez internet. Umówiliśmy się w pewnym klubie studenckim – takie miejsce chyba najlepiej oddawało klimat naszej podróży. Było tam dosyć tanio, a przede wszystkim swojsko i atmosfera nie była sztywna. Poznaliśmy wspaniałych ludzi – większość była w podobnym do nas wieku, jednak trafił się też żywiołowy sześćdziesięciolatek, który wymachując swoim kijkiem podróżnym opowiadał anegdoty z dawnych lat. To spotkanie miało niesamowity klimat, aż nie chciało się wracać do domu. Gdyby klub był dłużej otwarty, z pewnością siedzielibyśmy tu do rana – jednak mieliśmy możliwość tylko do trzeciej w nocy.

Wtedy wygramoliliśmy się z wygodnych siedzeń, pożegnaliśmy serdecznie i każdy z nas ruszył w swoją stronę. Na szczęście mieliśmy gdzie spać, bo czułam się bardzo zmęczona.