Bydgoski apartament do wynajęcia na pół roku?

Mirek miał dwadzieścia lat, a ja dziewiętnaście, gdy się pobraliśmy. Od tego czasu minęło lat dziesięć. Wiedziałam, że mój mąż pamięta o rocznicy, ale wiedziałam też, że w ogóle nie będzie miał pomysłu jak to uczcić. Na pewno kupi mi prezent, ale ja chciałam jeszcze czegoś.

Czy warto wynajmować apartament w Bydgoszczy?

apartamenty bydgoszcz wynajemPostanowiłam zaaranżować randkę, taką na jakiej byliśmy za pierwszym razem. Apartament w Bydgoszczy, a później w tym apartamencie zostać na pół roku. Mój mąż kochał Bydgoszcz i zawsze chciał tu zamieszkać, ale ja nie mogłam. Mnie blokowała praca. Teraz miałam tu zlecenie i mogłam apartament wynająć – chociaż na pół roku, na czas zlecenia. Mój mąż uprawia wolny zawód więc mógł pracować wszędzie. Tym bardziej, jego nowa powieść mogła powstawać w bydgoskim wymarzonym apartamencie. Był świetnie zlokalizowany, upatrzyłam go już wcześniej, bo można było w nim trzymać zwierzęta. Nie miałam tylko pewności co do terminu. Co prawda miałam mały problem z wynajęciem apartamentu tylko na pól roku, ale zapłaciłam porządną kaucję z małym gratisem i już dostałam klucze. Mój mąż powinien być zachwycony. W apartamencie była ogromna wanna, a on to uwielbiał. Gdy nadszedł dzień naszej rocznicy i po nocy, chciał się pakować – już lekko zasmucony, powiedziałam mu, że wynajęłam apartament, że zostajemy tu na jakiś czas, by usiadł i pisał. Był zadowolony niesamowicie. A wystarczyło tylko w wyszukiwarce wpisać apartamenty bydgoszcz wynajem. Tyle radości z odrobiny luksusu i bydgoskich widoków.

Po zakończeniu kontraktu musieliśmy wracać do siebie. Przyjęliśmy to spokojnie, bo oboje mieliśmy świadomość powrotu w te miejsce. Było nam tu dobrze i to była tylko kwestia czasu. Oboje z mężem jesteśmy jak koty – przyzwyczajamy się do miejsc, a nie ludzi.