Budka dla psa była za mała

Pewnego dnia wraz z rodziną postanowiliśmy, że w naszym domu powinien pojawić się nowy pupil. Każdy z nas uwielbiał zwierzęta i chciał aby w końcu było wesoło. Wcześniej byliśmy właścicielami małego kota którego znaleźliśmy na drodze do domu.

Budka dla psa nie była właściwa

budka dla psaNajprawdopodobniej potrącił go samochód. Miał nawet swoje specjalne legowisko dla kota. Niestety odszedł od nas z powodu starości. Teraz miał do nas przyjść pies. Długo zastanawialiśmy się nad odpowiednią rasą. W końcu tata zdecydował, że to będzie buldog angielski. Na początku nikt nie był z tego powodu zachwycony. W przeciągu kilku dni do naszego domu trafiła czerwona budka dla psa, a w niej nasz szczeniak. Postanowiliśmy, że nazwiemy go Koko. Miał brązową plamę nad okiem i wyróżniał się spośród swojego rodzeństwa. Z czasem bardzo się do niego przyzwyczailiśmy. Nie był to pies, który lubił spędzać aktywnie czas. Zazwyczaj leżał i odpoczywał. Posłanie dla psa było cały czas zajęte. W dodatku największe problemy miał podczas wyczerpujących upałów. Jego układ oddechowy był mało praktyczny, gdy pojawiała się wysoka temperatura. Czasami zastanawialiśmy się dlaczego człowiek tak bardzo ingeruje w geny. Jednak robiliśmy wszystko aby mu jakoś pomagać. Obowiązkiem był stały dostęp do miski z chłodną wodą. W ten sposób mógł się ochłodzić.

Również w naszym domu stała dostępna kanapa dla psa. Mógł się na niej położyć w każdym momencie. Nasz Koko miał bardzo specyficzny charakter. Zawsze stawiał na swoim i potrafił zaznaczyć swoje nie zadowolenie z jakiejś sytuacji.